Reminiscencje jeszcze jesienne
Ja wiem, wiem... Powinny tu być teraz białe, puchowe, śnieżne zdjęcia... a dodatkowo ślubne zdjęcia :) Niestety, nadrabiamy małe zaległości, tym samym cofamy się do jesieni :)
Góry, Żywiecczyzna, Ania, Bartek i ja z aparatem... ba — nawet i przed obiektywem! Krótko mówiąc, kolejna prywatna sesja rodzinna.
P.S. Być może niektórzy zdążyli już zauważyć, zmieniła się szata graficzna bloga, powstało wreszcie długo wyczekiwane portfolio, w którym króluje moja ulubiona — fotografia ślubna.
Zaczynamy cmokająco! :)

- 2 -

- 3 -

- 4 -

- 5 -

- 6 -

- 7 -
Mamy wspólną uniwersalną czapkę ;-)

- 9 -

- 10 -

- 11 -

Na koniec z okazji zbliżającego się Dnia Dziadka — mały bonus :)
