Wcześniej była zapowiedź, dziś full version ;)
Zostałem poproszony przez Jacka o wykonanie dla niego i jego dziewczyny sesji plenerowej. Jak się okazało, nie była to zwykła sesja plenerowa... Jacek w tajemnicy przed nic-niespodziewającą się Patrycją skrywał skrycie Jedyny Pierścień, niczym Gollum vel Smeagol swój cenny 'precioussssss' ;)
Zaczęło się niewinnie od pocałunku w nosek...

...ale niewinnie nie oznacza, że całkiem normalnie. Patrycja koniecznie chciała wcielić się w rolę Panienki z Okienka.

Jacek szybko pozazdrościł Patrycji wymarzonej roli, starając się zagrać lepiej niż sama Panienka z Okienka.

Nawet mu to wychodziło...

Aktorstwo Jacka zaczęło Patrycję nieco nudzić...

...do tego stopnia, że musiała odreagować.

Jacek z wielkim bólem porzucił rolę Panien... ekhm, Pana z Okienka i starał się poprawić humor Patrycji, wręczając jej bukiet kwiatów i kupując prawdziwy dywan perski!
To ich do siebie zbliżyło...

...nawet po węgiel do piwnicy razem chodzili...

...również w grabiarstwie* Patrycja Jackowi wiernie towarzyszyła.

I widział Jacek, że Patrycja dobra dla niego była i postanowił, że zabierze ją na spacer. I wyszli...

...po opuszczeniu hacjendy usłyszeli śpiew ptaszków i romantycznie się im od razu zrobiło.

Zwiedzili muzeum sztuki naściennej...

...i łono natury...


Robiło się coraz bardziej romantycznie...

Czasami aż przesadnie...

Czasem naprawdę przesadnie!

Ale chemia zaczęła działać...

W tym momencie Jacek sobie przypomniał po co właściwie wziął Patrycję na spacer... Pomyślał:

Instynkt podpowiedział resztę...




I skończyło się "LOVElaśnie"... jak w każdej historii miłosnej - czasami normalnej, czasami mniej... :)




*
grabiarstwo - właściwie... nie wiadomo o co chodzi... chyba tylko Jacek wie ;)